🦛 Komisja Na Obronie Pracy Licencjackiej

Obrona pracy doktorskiej to ogromne przeżycie dla każdego, kto wiąże swoją przyszłość z karierą naukową. Warto starannie się do niej przygotować, by zmniejszyć stres z nią związany. Przede wszystkim powinieneś dowiedzieć się, jak przebiega taka obrona i czego możesz się na niej spodziewać. Następnie po przedstawieniu przez ciebie tekstu komisja przedstawi ci twoją ocenę, zada jeszcze kilka pytań odnośnie pracy. Kolejnym krokiem jest opuszczenie sali i czekanie na ponowne zaproszenie przez komisę, gdzie podadzą ci wynik. Czas trwania obrony licencjackiej to mniej więcej 30 minut. A co gdy nie obronie pracy licencjackiej? Ma to na celu zweryfikowanie Twojej wiedzy i umiejętności. Termin obrony jest zazwyczaj wcześniej ustalany z promotorem pracy licencjackiej. Egzamin odbywa się przed komisją, w skład której wchodzi promotor, recenzent pracy dyplomowej oraz jeden lub więcej członków wydziału. Odpowiadanie na pytania komisji to obrona dyplomu. Zarządzenie nr 130 Rektora Uniwersytetu Łódzkiego z dnia 14.04.2021 r. w sprawie: oświadczenia o samodzielnym napisaniu pracy dyplomowej i kończącej studia podyplomowe oraz zapewnienia jakości prac pisemnych w zakresie procedury antyplagiatowej i ich archiwizacji w Uniwersytecie Łódzkim. Załącznik: Przebieg procesu tworzenia pracy wyszukiwarki. Treść pracy oraz recenzje są dostępne tylko dla Autora pracy – Studenta, Promotora i Recenzenta. 1.2. Po uzyskaniu dostępu do pracy w systemie APD Student wykonuje krok „1. Wpisywanie danych pracy”, czyli wprowadza – w języku polskim i angielskim – tytuł pracy, streszczenie i 1 Możesz spróbować różnych technik relaksacyjnych, takich jak medytacja, joga czy oddychanie głębokie. Ważne jest także, aby zająć się czymś, co przynosi Ci przyjemność przed samą obroną. 6. Przygotuj się do dyskusji – podczas obrony pracy dyplomowej oczekuje się od Ciebie również dyskusji z egzaminatorami. Co się stanie jak się nie obronie pracy licencjackiej? Osoba, która nie złożyła pracy dyplomowej z powodu nieuzyskania zaliczenia wszystkich modułów przewidzianych planem studiów i została skreślona z listy studentów może ubiegać się o wznowienie studiów, na zasadach określonych w § 22. Czy da się nie zdać obrony? Napisanie pracy dyplomowej na zlecenie biznesu co do zasady wiąże się z zawarciem stosownej umowy. To od ustaleń stron zależy m.in. forma honorarium (gotówka, stypendium, zatrudnienie dyplomanta u zleceniodawcy po obronie pracy) i to, komu będzie przysługiwać. Praca dyplomowa może powstać w ramach etatu, praktyki czy stażu u Podczas przygotowywania się do obrony pracy licencjackiej warto również przemyśleć ewentualne słabe punkty Twojej pracy i jak możesz na nie odpowiedzieć. Nie unikaj problematycznych kwestii, ale staraj się znaleźć rozwiązania lub argumenty, które pozwolą Ci skonfrontować się z ewentualnymi zarzutami. W grę wchodzą oczywiście uprawnienia do zniżek, ale nie tylko. Odpowiedź jest na szczęście korzystna. Uczelnia nie ma takiego prawa! Dlaczego? Po wprowadzaniu podziału na studia I i II stopnia praktyką stała się konieczność zwrotu legitymacji po obronie pracy licencjackiej. Spódnica na obronę pracy. Wybierz czarną ołówkową spódnicę o długości nieco ponad kolana, za to z niewielkim rozcięciem. Dobierz do niej klasyczną białą koszulę z kołnierzykiem i wciągnij ją w spódnicę. Całość dopełnij czarnymi szpilkami, czarną niewielką torebką (najlepiej kopertówką) oraz delikatną biżuterią. Doświadczenie własne było zbyt skąpe, dlatego intensywniej poszukiwałem opracowań dotyczących zakresu i konstrukcji pracy dyplomowej. Na szczęście po roku 1989 na rynku wydawniczym pojawiało się coraz więcej książek oraz czasopism, w których drukowane były mniej lub bardziej kompletne przemyślenia na ten temat. CgDPaHT. Za rok trzeba będzie obronić pracę licencjacką a wcześniej oczywiście ją napisać. Chciałbym wiedzieć, jak wygląda obrona pracy licencjackiej w praktyce? Czyli jak się do tego podchodzi, co się mówi, komu się to prezentuje, ile jest czasu na prezentację pracy dyplomowej. Czy faktycznie jest tak trudno i zdarzają się przypadki, że ktoś nie zdaje obrony pracy licencjackiej? Liczba postów: 11 6 Dołączył: Apr 2012 Obrona pracy licencjackiej odbywa się zawsze po ukończeniu studiów 1 stopnia, czyli po 3 latach nauki na uczelni wyższej. W czasie studiów zapewne jest wiele stresu związanego z zaliczaniem ćwiczeń, projektów i wykładów. Niekończące się egzaminy, zaliczenia i stresujące odpowiedzi przy tablicy podczas egzaminu ustnego to tak naprawdę nic w porównaniu ze stresem, jaki towarzyszy studentom podczas obrony pracy licencjackiej. Na obronie pracy licencjackiej trzeba walczyć o tytuł licencjata, który to jest zwieńczeniem wszystkich trzech lat nauki i morderczej drogi przez studia. Wiele osób twierdzi, że obrona pracy licencjackiej jest formalnością. W wielu przypadkach można się z tym twierdzeniem zgodzić, gdyż jeśli ktoś pisał pracę licencjacką osobiście, na pewno nie zostanie zaskoczony żadnym pytanie związanym z tematem pracy licencjackiej. Mimo tego dla wielu osób przystępujących do obrony pracy licencjackiej jest to olbrzymi stres. Wszystko, co dotyczy obrony pracy licencjackiej znajduje się poniżej. Bez obaw, tak naprawdę nie ma czym się stresować, poniżej opisałem jak najczęściej wygląda obrona pracy licencjackiej. Najważniejsza kwestia to ubiór osobisty. Koniecznie na obronę pracy licencjackiej należy ubrać się na galowo, odświętnie. Jest to najważniejsze wydarzenie w życiu studenta na uczelni, dlatego trzeba także swoim ubiorem pokazać, że traktuje się je wyjątkowo. Najlepiej na obronę ubrać się w garnitur (w przypadku studentów) a w przypadku studentek spodnie i spódnica - najlepiej w kolorze czarno białym. Przestrzegam tutaj Panie przed zakładaniem zbyt dużych dekoltów bądź zbyt krótkich spódniczek - tego typu ubiór jest niewskazany i może obrócić się na naszą niekorzyść. Zdarzały się przypadki, gdy studentka, która miała głęboki dekolt - została wyrzucona z sali podczas obrony pracy licencjackiej. Na początku koniecznie trzeba też pomyśleć o kwiatach dla członków komisji, przed którą będziemy wygłaszać naszą pracę oraz odpowiadać na pytania. Dla mężczyzn wystarczy najczęściej jakiś gadżet lub inny prezent (kwestie te były już poruszane u nas na forum chociażby tutaj). Kwiaty często także kupuje się wszystkim członkom komisji, których najczęściej jest trzech, jednak powoli zaczyna odchodzić się od tego zwyczaju. Obrona pracy dyplomowej najczęściej wygląda tak, iż przygotowujemy prezentację, którą potem przedstawiamy komisji omawiając jednocześnie zagadnienia prezentowane w pracy. Taką prezentację musimy sobie oczywiście wcześniej przygotować. W zależności od uczelni, taką prezentację daje się wcześniej do dziekanatu/sekretariatu bądź bezpośrednio do promotora, który już przekaże ją gdzie trzeba. Koniecznie musimy ją także wziąć na obronę ze sobą. Czekając pod salą, w której będzie odbywał się nasz egzamin dyplomowy, oczekujemy, aż zostaniemy wywołani przez przewodniczącego komisji, który zaprosi nas do środka. Przywitają się z nami poszczególni członkowie komisji a następnie powiedzą nam, abyśmy przedstawili swoją prezentację. To jest ważna chwila dla nas, aby się zaprezentować z jak najlepszej strony i omówić najważniejsze zagadnienia, które były tematem naszej pracy licencjackiej. Gdy zakończymy już prezentować naszą pracę, zostaną nam podane oceny, które wystawili nam promotor jak i recenzent za pracę dyplomową. Teraz nadchodzi czas na zadawanie pytań, które i tak większość studentów zna wcześniej. Aby dobrze wypaść, nie powinno się recytować ich z pamięci, tylko odpowiadać naturalnie i zgodnie z naszymi przekonaniami i prawdą. Gdy komisja skończy zadawanie pytań, zostaniemy wyproszeni z sali, aby komisja mogła się naradzić i ustalić, jaką ocenę wystawić nam za obronę pracy licencjackiej. Po chwili zostaniemy ponownie zaproszeni do środka celem poznania wyników naszego egzaminu dyplomowego. Należy w tym momencie podziękować oraz pójść po kwiaty i prezenty dla członków komisji. To wszystko. Od teraz możemy cieszyć się z nowego tytułu dyplomowego. Jak widać, obrona pracy licencjackiej wcale nie jest taka trudna, bywa to jednak moment stresujący dla studentów. Dlatego dobrze wcześniej poznać, jak w praktyce przebiega obrona pracy licencjackiej, aby później nie stresować się niepotrzebnie. Liczba postów: 95 1 Dołączył: Mar 2013 Dziękuje za dokładne i szczegółowe opisanie przebiegu obrony pracy licencjackiej. Interesuje mnie jednak ta kwestia prezentów i kwiatów, podarunków dla członków komisji. Czy to jest obowiązkowe? Zastanawiam się nad tym, że gdyby na to dajmy, iż miałbym bronić się sam - w tym dniu, wtedy sam musiałbym kupować te wszystkie podarunki? Wiesz, z jednej strony trochę szkoda na to pieniędzy, ale z drugiej strony dobrze byłoby zrobić również pozytywne wrażenie na członkach komisji, przed którą broniłbym pracę licencjacką. Liczba postów: 2,804 7 Dołączył: Jan 2012 Możesz kupić tylko promotorowi jako zwykły podarunek i dać po obronie. Nie musisz kupować wszystkim kiedy jesteś sam. Podarunki dla komisji to jest dobry pomysł jak jest was więcej. Liczba postów: 95 1 Dołączył: Mar 2013 O coś takiego mi chodziło. Myślałem już od początku, aby promotorowi dać jakiś upominek, o ile nasza współpraca będzie bardzo udana. No właśnie, tylko co mu dać jako ten prezent? Jak rozumiem wtedy indywidualnie promotorowi można dać np. w godzinach konsultacji czy tylko wtedy, gdy cała komisja siedzi w czasie obrony dyplomowej? Liczba postów: 112 10 Dołączył: Jun 2014 To prezentacja maturalna to przy tym pikuś... Ja pamiętam, że bardzo mocno stresowałam się podczas matur ustnych: z języka polskiego jak i z języka angielskiego. Sądząc tutaj po opisie tego, jak wygląda obrona pracy licencjackiej, to te matury to były naprawdę lekkie. Słyszałam jednak, że na obronie praktycznie zawsze wszyscy zdają - czy jest to prawdą? Znacie osoby, które nie zdały obrony pracy licencjackiej? Bo jeśli faktycznie każdy zawsze się obroni, to chyba nie ma czym się stresować. Co sądzicie? Liczba postów: 8 0 Dołączył: Dec 2015 Powiem tak, generalnie nie ma nic łatwiejszego na studiach niż obrona pracy licencjackiej (czy jakiejkolwiek dyplomowej). W moim przypadku wiele egzaminów na studiach było trudniejsze niż egzamin licencjacki. Przecież teraz promotor daje swoim dyplomantom pytania, z których później będą odpytywani na egzaminie dyplomowym, więc cała ta obrona pracy licencjackiej to jest tak naprawdę prowizorka. Robisz prezentację na temat swojej pracy, zawierasz w niej to wszystko o czym pisałeś/aś pracę a później mówisz o tym komisji. Jeżeli samemu pisało się pracę, wtedy nie ma już żadnych problemów ze zdaniem i obronieniem się. Naprawdę nie ma się czego obawiać, obrona pracy licencjackiej jest bardzo łatwa i przyjemna Koniec czerwca zazwyczaj kojarzy się wszystkim z latem i wakacjami. Jednak studenci ostatnich lat studiów licencjackich lub magisterskich mają z goła odmienne skojarzenia. Przełom czerwca i lipca jest bowiem czasem obrony na uczelniach… Czym jest egzamin dyplomowy? Egzamin dyplomowy, który przebiega często w formie krótkiej prezentacji pracy dyplomowej, ma udowodnić, że student samodzielnie napisał praca licencjacką, inżynieryjną czy magisterską. Podczas obrony zadaje się zazwyczaj kilka pytań dotyczących tematyki poruszanej w pracy. Studenci niejednokrotnie pragną poznać te pytania wcześniej – niektórym się to udaje. Ja mogę już dziś podać część, najczęściej zadawanych pytań (charakter uniwersalny) i są nimi: 1Co sprawiło pani/panu największą trudność podczas tworzenia pracy? 2Dlaczego pan/pani wybrał(a) taki, a nie inny temat pracy? 3Co pan/pani myśli o… (najczęściej podstawowe myśli przewodnie)? 4Jak pan/pani ocenia… (w przypadku prac dotyczących systemów bezpieczeństwa, np. skuteczność opisywanego systemu. Należy wyrazić własne zdanie i podać konkretne argumenty, jakie za nim przemawiają) 5Jak ocenia pan/pani rozwój… (najczęściej jednego z głównych opisywanych zjawisk np. terroryzmu) Nie ma co kuć! Oprócz wskazanych pytań, należy spodziewać się, iż promotora i komisję zaciekawią w głównej mierze, najważniejsze myśli przewodnie. Rzadko kiedy student proszony jest o przytaczania definicji książkowych – nawet najbardziej utytułowani profesorowie, nie znają wszystkich definicji na pamięć. Najczęściej zainteresowani są oni głównymi problemami – często sygnalizowanymi we wstępie i zakończeniu. Jednocześnie te dwa elementy pracy są najdokładniej analizowane. Wstęp, zakończenie oraz spis treści stanowią źródło inspiracji – pamiętaj o tym! Promotor twoim przyjacielem jest? Ciężko jednoznacznie stwierdzić, czy promotor i członkowie komisji są twoimi prawdziwymi przyjaciółmi, czy też w ogóle nie interesują się twoim losem. Z poczynionych przez siebie obserwacji wnioskuje jednak, że częściej chcą oni pomóc, aniżeli zaszkodzić. Nawet najbardziej upierdliwi promotorzy, na obronie troszkę miękną – może to z powodu obecności dziekana i recenzenta, nie wiem. Co zrobić by było dobrze? Obrona to tylko formalność. Jest ona stresująca, ale nie znam ani jednego przypadku, kiedy student by się nie obronił. Na różnych uczelniach panują różne zasady przeprowadzania obron. Niekiedy zadaje się tylko i wyłącznie pytania z zakresu pracy. Czasem członek komisji lub promotor zapyta o coś powiązane ze studiami – jednak pamiętajcie, nawet oni nie mają wszystkiego wykutego na blachę. Zazwyczaj wystarczy tylko zarysować główny problem i po bólu. Niekiedy komisja nie będzie miała bladego pojęcia, co w ogóle do niej mówicie – oni też nie znają się na wszystkim. Na mojej obronie wymownie kiwali głowami – cokolwiek powiedziałem. Jeśli nie znacie - z jakiegokolwiek powodu - odpowiedzi na zadane pytanie, nie milczcie. Mówicie o czymś co jest powiązane, o czymkolwiek związanym choć trochę z tematem pracy i treścią pytania. W takiej sytuacji albo promotor sprecyzuje pytanie (może będzie łatwiej na nie wtedy odpowiedzieć), albo zorientuje się, że jest coś nie halo i wam pomoże. Nie mówicie nie wiem, nie mam pojęcia, itp. Dajcie możliwość ruchu promotorowi i możliwość udzielenia wam pomocy. Jak pokonać stres? Jak już wspomniałem obrona to przede wszystkim stres, to jest wasz główny wróg. Jak sobie z nim poradzić? Osobiście radze aby po przybyciu na uczelnie w żadnym wypadku nie wertować pracy – to i tak już nic nie da. Weźcie z sobą ulubioną muzykę, pogadajcie z kolegami – nawet można gadać o obronie, ale nie wertujcie nerwowo pracy. Nie nakręcajcie się dodatkowo. Komisja oraz promotor często przywitają was z uśmiechem – nawet promotor „lord ciemności i pan zniszczenia” okaże choćby iskrę przychylności. Często też stres schodzi przy zadaniu pierwszego pytania :) Będzie dobrze! Jeśli macie jakieś pytania dotyczące obron piszcie w komentarzach, chętnie na nie Ci się ten artykuł? Poleć go innym ! Pisanie pracy licencjackiej i potem jej obrona nierzadko spędza sen z powiek studentom i studentkom trzeciego roku. Dość często krążą wśród nich najróżniejsze historie, jak obrona licencjatu wygląda, co dodatkowo, zazwyczaj zupełnie niepotrzebnie dodatkowo wzmaga stres. Szczególnie, że wiele osób czuje zakłopotanie już na samą myśl o przemawianiu przed jakąkolwiek grupą ludzi. Jak jednak w istocie przebiega ten proces, na czym naprawdę polega obrona pracy licencjackiej i czy rzeczywiście jest się czym martwić? Jak wygląda obrona pracy licencjackiej? Na początek ustalanie terminu i godziny Przeważnie termin ustala się wspólnie z promotorem spośród kilku z zaproponowanych przez niego, choć zdarza się, że promotor sam wybiera datę. Jeżeli jednak, z jakichkolwiek przyczyn, nie odpowiada nam ona np. nie zdążyliśmy skończyć pracy licencjackiej, możliwe jest jej przełożenie i nie jest to sytuacja niezwykła. W przeważającej ilości przypadków bronimy się wspólnie z osobami, z którymi chodziliśmy na seminarium licencjackie. Kolejność bronienia się uzgadniamy albo w grupie, albo decyduje o niej promotor, wskazując nam konkretną godzinę, na którą należy się stawić. Co niezwykle istotne: nie należy się denerwować, jeżeli nadeszła już nasza kolej, a dalej się nie weszliśmy do sali. Bywa, że egzamin osoby przed nami się przedłuża i to też nie musi być zły znak. Wielu wykładowców zwyczajnie lubi rozmawiać ze studentami i pozwalają mówić osobie broniącej się tak długo, jak potrzebuje, aby nie potęgować jej stresu. Należy po prostu być blisko sali i czekać, aż zostaniemy wywołani. Na pewno nikt o nas nie zapomniał. Kto wchodzi w skład komisji egzaminacyjnej i jak wygląda obrona licencjatu? Komisja egzaminacyjna składa się z trojga osób: promotora/promotorki, recenzenta/recenzentki i przewodniczącego/przewodniczącej komisji. Zazwyczaj siedzą oni obok siebie przy stole, a student/studentka natomiast siedzi przy stoliku naprzeciwko. Na obronie możemy się spodziewać trzech pytań: dwóch tzw. „merytorycznych” z zakresu, o którym informuje nas promotor (często są one związane z tematyką seminarium lub naukową specjalizacją promotora, np. w przypadku studiów filologicznych możemy dostać zagadnienia związane z konkretną epoką literacką), a jedno, w sposób mniej lub bardziej oczywisty, związane z naszą pracą. 2 pytania merytoryczne są przez nas losowane, ale zdarza się, że są już wcześniej ustalone przez komisję. Po poznaniu pytań, dostajemy także odrobinę czasu, aby spokojnie przygotować odpowiedzi. Można zrobić sobie notatkę, aby później z niej korzystać. Oczywiście z umiarem. Jeżeli chodzi o czas na przygotowanie się, najczęściej jest to kwadrans, ale dość powszechną praktyką jest danie studentowi tyle czasu, ile potrzebuje, o ile nie trwa to zbyt długo. Ostatnie pytanie à propos treści licencjatu zadaje zazwyczaj recenzent/recenzentka, odpowiadamy na nie już od razu i przypomina to raczej rozmowę niż egzamin. O ocenie informowani jesteśmy, gdy już egzamin dla wszystkich dobiegnie końca. Kwiaty dla komisji Dobrym zwyczajem jest wręczenie członkom komisji kwiatów, gdy już proces obrony licencjatu dla wszystkim dobiegnie końca i zostaną ogłoszone oceny. Na kwiaty można się zarówno złożyć grupą, jak i wręczyć je samodzielnie. Pamiętajmy jednak, że kwiaty wręczamy wszystkim członkom komisji, nie przychodzimy ze zbiorczym bukietem dla trojga osób. Obrona pracy licencjackiej nie jest zatem niczym strasznym, nikomu nie zależy, aby ją studentowi utrudnić. Komisja jest także świadoma stresu odczuwanego przez studentów i podchodzi do nich w sposób wyrozumiały, nikt nie jest karany za jąkanie. W przypadku zacięcia się, komisja zadaje pytania pomocnicze. Oczywiście warto się rzetelnie przygotować z zakresu egzaminu oraz podejść do niego w sposób zrównoważony. Równie ważny, jak wiedza, jest odpoczynek. Praca licencjacka to inaczej tzw. praca dyplomowa, która jest pisana na koniec studiów I stopnia lub w połowie dwustopniowych studiów magisterskich. Studenci z obroną pracy mają szansę na płatne staże lub prestiżowe praktyki i napisanie samej pracy licencjackiej to jeden z najważniejszych momentów w życiu. Praca licencjacka weryfikuje wiedzę trzyletnią zdobytą na studiach i przygotowuje do wykonania wyuczonego zawodu. Przede wszystkim, aby przystąpić do pracy licencjackiej należy zdać wszystkie egzaminy. Następnie oczywiście do dnia poprzedzającego dzień obrony, należy złożyć wszystkie dokumenty. W tym pracę dyplomową w odpowiedniej ilości egzemplarzy. Jesteś studentem? Sprawdź jak żyć w okresie studiów. Przystępując do obrony pracy, należy stworzyć prezentację swojego tekstu, w którym omówisz zagadnienia w pracy. Praca może być przedstawiona w formie pisemnej lub multimedialnej za pomocą programów Libre Office, PowerPoint lub Prezi. Jak przebiega obrona pracy? Przed komisją trzyosobową należy przedstawić, że jest się autorem napisane przez siebie pracy licencjackiej. W skład komisji wchodzi: przewodnicząca, recenzent, promotor. Po zaproszeniu przez komisję ciebie do sali i krótkim przywitaniu, możesz przystąpić do prezentacji swojej pracy. Następnie po przedstawieniu przez ciebie tekstu komisja przedstawi ci twoją ocenę, zada jeszcze kilka pytań odnośnie pracy. Kolejnym krokiem jest opuszczenie sali i czekanie na ponowne zaproszenie przez komisę, gdzie podadzą ci wynik. Czas trwania obrony licencjackiej to mniej więcej 30 minut. A co gdy nie obronie pracy licencjackiej? Niezdanie pracy dyplomowej jest rzadkością. Napisanie i obrona pracy to ukoronowanie I stopnia studiów. Są przypadki, gdzie możesz nie zdać pracy licencjackiej: np. gdy zje cię stres, np. gdy źle będziesz się zachowywał podczas prezentacji, nie uzasadnisz swoje niestawienie się na obronie. Musiał byś się naprawdę postarać by nie obronić pracy. Ale zawsze istnieje poprawa obrony pracy w kolejnym terminie wyznaczonym przez Dziekana. Sama obrona pracy nie jest najgorszym egzaminem. Tak naprawdę większość studentów twierdzi, że był to ich najprzyjemniejszy egzamin. Więc warto się do niego przygotować by przejść go bez żadnego stresu. Oczywiście pamiętaj, ze praca musi być napisana tylko i wyłącznie przez ciebie. Nawigacja wpisu Temat: Obrona pracy dyplomowej - czy jest się czego "bać"? J/w i to już za kilka dni:( Komisja fatalna :( Recenzent również :( , a promotor nie wie nic:(.....Oj będzie się działo:) Czy obrona to rzeczywiście taka ciężka sprawa?? Krzysztof S. Projektant / konstruktor /Programista CNC / wdrożeniowiec... Temat: Obrona pracy dyplomowej - czy jest się czego "bać"? Prosta sprawa do zaliczenia jeśli wiesz o czym pisałeś i sam pisałeś to nie ma sie czego obawiać, po prostu trzeba wiedzieć o czym się mówi. :-) Powodzenia konto usunięte Temat: Obrona pracy dyplomowej - czy jest się czego "bać"? Dokładnie!Wystarczy, ze wiesz o czym napisałeś pracę a w przypadku obrony to tylko "strach ma wielkie oczy". Miesiac temu przezywałam to samo, teraz juz wiem, ze nie było warto;)) Agnieszka Dziedzic edytował(a) ten post dnia o godzinie 07:06 konto usunięte Temat: Obrona pracy dyplomowej - czy jest się czego "bać"? Dziwi mnie tylko jedno. To promotor ustala pytania jkaie bedziesz miał zadane na obronie (ewentualnie Dziekan badz inna wazna osobobistosc w Komisji), wiec dlaczego Cie troche nie "wsparł"????Szymon B.:J/w i to już za kilka dni:( Komisja fatalna :( Recenzent również :( , a promotor nie wie nic:(.....Oj będzie się działo:) Czy obrona to rzeczywiście taka ciężka sprawa?? Temat: Obrona pracy dyplomowej - czy jest się czego "bać"? Krzysztof S.:Prosta sprawa do zaliczenia jeśli wiesz o czym pisałeś i sam pisałeś to nie ma sie czego obawiać, po prostu trzeba wiedzieć o czym się mówi. :-) Powodzenia no, dokladnie ;-) ja np pisalam i bronilam dwie prace oparte na wlasnych badaniach statystycznych, ilosciowych. wiedzialam co badalam, jakie postawilam hipotezy (na podstawie poprzednich badan w tej dziedzinie oraz moich przewidywan), zrobilam statystyczne testy, testowalam hipotezy wczesniej postawione, opisalam wyniki i potem przelozylam to na "normalny jezyk" :-) obrona nie jest trunda jak sie samemu pisalo prace i ze zrozumieniem :-) powodzenia i bez nerwow :-) Dorota Anna Głowacka edytował(a) ten post dnia o godzinie 08:10 Temat: Obrona pracy dyplomowej - czy jest się czego "bać"? No to w takim razie luzik:) Prace co prawda "tworzyłem" 4-5 miesięcy praktycznie do dziennie, bo poza teoretyczną wykonywałem również praktyczną - aplikację dla biura konstrukcyjnego CAD oraz dodatkowo projekty CAD, ale wszystko sam, więc na pytania nie powinno być problemu...Udało się zdąrzyć na pierwszy termin, choć szanowna rada wydziału uznała że temat zbyt obszerny:)...poproszę jednak o trzymanie przysłowiowych kciuków:) Temat: Obrona pracy dyplomowej - czy jest się czego "bać"? Kicha. Potzrebne włąsciwe podejście. Najwyzej w innym terminie. konto usunięte Temat: Obrona pracy dyplomowej - czy jest się czego "bać"? Zależy jeszcze od tego jaką obrona ma formę. Wiem, że niektóre uczelnie przeprowadzają obronę w ten sposób, iż pytania NIE DOTYCZĄ pracy magisterskiej, a ,,jedynie'' materiału dydaktycznego z całego toku studiów. Część dotycząca pracy magisterskiej to tylko prezentacja wyników w MS PP. Jeśli miałbym odpowiadać na pytania dotyczące mojej pracy, to nie ma najmniejszego problemu. Jednak jeśli wylosuję jakieś dziwne pytanie z przedmiotu wykładanego przez jeden semestr, który programowo ma się nijak do wybranej przeze mnie specjalizacji, to już jest problem :))) Ogólnie powiem, że jest zawsze sporo strachu, ale za to jaka ulga po obronie! :))) Krzysztof S. Projektant / konstruktor /Programista CNC / wdrożeniowiec... Temat: Obrona pracy dyplomowej - czy jest się czego "bać"? Gorsze jest pisanie pracy i zdobywanie materiałów oraz wszelkiego rodzaju robienie grafik, rysunków i chematów niż sama obrona :) Ja też miałem pytanie niby z całego toku studiów ale było trochę powiązane z tematem, więc nie było problemów i byłem tak wygadany że obrona trwała w miarę krótko i sprawnie :) Będziemy trzymać kciuki, dasz radę :) Temat: Obrona pracy dyplomowej - czy jest się czego "bać"? Ja mialam na sam koniec dodatkowy test z wiedzy obejmujacy wszystkie lata studiow, egzamin ustny, a obrona pracy (jak sama nazwa wskazuje) dotyczyla mojej pracy dyplomowej. Sama obrona nie byla straszna. konto usunięte Temat: Obrona pracy dyplomowej - czy jest się czego "bać"? Prosta sprawa, chodź stres zawsze jest tymbardziej jak się czeka przed salą na swoją kolejność:) U mnie 3 pytania z całego toku studiów i 1 pytanie z pracy + prezentacja .ppt, troche sie nagadałem przy 1 pytaniu zacięcie ze stresu, ale poszło:) Ogólnie jeśli się zna komisje bo sie miało zajęcia z nimi to jest łatwiej, ale stres zawsze sie pojawia i to dobry objaw:) Życze powodzenia Temat: Obrona pracy dyplomowej - czy jest się czego "bać"? Szymon B.:J/w i to już za kilka dni:( Komisja fatalna :( Recenzent również :( , a promotor nie wie nic:(.....Oj będzie się działo:) Czy obrona to rzeczywiście taka ciężka sprawa?? trudna o tyle, że ciężko rozmawiac z ludzmi oderwanymi od tematu. To promotor powinien być wodzirejem. Powinien kontrolowac sytuacje. Mało mówic a dawac wskazówki przewodniczacemu. Generalnie jesli wiesz o czym chcesz mówić to masz z górki. Może nie bedzie najszybciej ale ok. Temat: Obrona pracy dyplomowej - czy jest się czego "bać"? żeby wszystko w życiu było tak proste :-) Temat: Obrona pracy dyplomowej - czy jest się czego "bać"? Na prawdę nie ma sie czego bać. Kolejne wyzwanie i tyle. Bardzo wazne jest nasze prywatne nastawienie, poczucie pewności tego co chcemy tak na prawdę osiagnąć. Dyplomacja jak najbardziej wskazana. Nie polecam pokazywania po sobie stresu - choć to nasz stały współtowarzysz. Ja też jestem przed obroną pracy dyplomowej na studiach podyplomowych. Obrona projektu..... Polecam rzecz nastepującą : rozeznanie jak wyglada obrona, na pewno ustalony jest skład Komisji, ważna jest rozmowa z opiekunem naukowym bądź Twoim promotorem, to jest ważne. Moja historia : dowiedziałam się o tym , że moja praca jest gotowa do obrony na 4 dni przed obroną. Druk, oprawa, stres, pytania.....Poszłam do mojego promotora dzień przed obroną - dostałam wstępne pytania, zakres "materiału" który ewentualnie wypadałoby znać. Obrona była czymś zupełnie prostym i przyjemnym. Agnieszka B. "Bycie pozytywnie nastawionym może nie rozwiąże wszystkic... Temat: Obrona pracy dyplomowej - czy jest się czego "bać"? ja na obronie miałam 3 pytania z przedmiotów specjalizacyjnych i 3 pytania do pracy, żadne pytanie z przednmiotów specjalizacyjnych nie było losowane, zadawał je w rozmowie przewodniczący komisji; promotor jedynie przyglądał sie całemu teatrzykowi; w odpowiedziach do pytań z przedmiotów specjalizacyjnych musiałam nawiązywac do pracy, takie były wymogi :-)) najfajniejsze było to, że na wejściu stres mnie tak posiadł, że zapomniałam tematu własnej pracy, którą znałam na pamięć w niemalże każdym szczególe (pisałam prace empiryczną o mobbingu w miejscu pracy) :-)))) niesamowite uczucie hahaha komisję miałam mimo wszystko super, chociaz jej udział ograniczył sie wyłacznie do zadawania pytań, ale byli na tyle wyrozumiali, że przymrużali oko na moje opętanie stresem :-))) a na ogłoszeniu wyniku otarłam łezkę wzruszenia :-))))) z perspektywy czasu to fantastyczne doswiadczenie, ale wtedy nie za bardzo było mi do smiechu :-))) z pewnościa dasz radę, pod warunkiem, że sam tworzyłeś swoją prace dyplomową :-)) powodzenia :-)) Agnieszka Budna edytował(a) ten post dnia o godzinie 11:22 Temat: Obrona pracy dyplomowej - czy jest się czego "bać"? Widzę więc, że całkiem sympatycznie bywało:) Obym po obronie również miał dooooooobre wspomnienia...!! konto usunięte Temat: Obrona pracy dyplomowej - czy jest się czego "bać"? Luiza D.:Na prawdę nie ma sie czego bać. Kolejne wyzwanie i tyle. Bardzo wazne jest nasze prywatne nastawienie, poczucie pewności tego co chcemy tak na prawdę osiagnąć. Zgadzam się w 100%. Odpowiednie nastawienie jest bardzo ważne. W moim przypadku bardzo mi pomogło gdy przemyślałem całą sytuację i doszedłem do wniosku, że przecież nie jest możliwe abym oblał!:)) Miałem niesamowici pozytywne nastawienie idąc na obronę, oczywiście poziom pewności siebie trochę mi spadł w momencie oczekiwania - udzielił mi się stres grupki oczekujących. Jednak w momencie wejścia na salę było wszystko ok. i nawet na początku zdobyłem się na jakiś żart, co komisja bardzo pozytywnie przyjęła i dalej wszystko potoczyło się z górki :) Jedna sytuacja utkwiła mi porządnie w pamięci: Otóż jedną ze zdających wspierała przybyła z nią rodzinka. I oto tatusiowi zebrało się na wspomnienia z czasów studenckich, jak to kiedyś trudno i ciężko było. Opowiadał historię jego koleżanki, która była dobrze przygotowana do obrony, ale wredna komisja ją oblała, co spowodowało, iż koleżanka popełniła samobójstwo. Nie będę komentował wyczucia sytuacji tatusia, ale widok skulonej grupki dorosłych ludzi, wpatrujących się przerażenie w opowiadającego legendy, tatusia był niesamowicie komiczny :)))) Agnieszka B. "Bycie pozytywnie nastawionym może nie rozwiąże wszystkic... Temat: Obrona pracy dyplomowej - czy jest się czego "bać"? Andrzej W.:Luiza D.:Na prawdę nie ma sie czego bać. Kolejne wyzwanie i tyle. Bardzo wazne jest nasze prywatne nastawienie, poczucie pewności tego co chcemy tak na prawdę osiagnąć. Zgadzam się w 100%. Odpowiednie nastawienie jest bardzo ważne. W moim przypadku bardzo mi pomogło gdy przemyślałem całą sytuację i doszedłem do wniosku, że przecież nie jest możliwe abym oblał!:)) Miałem niesamowici pozytywne nastawienie idąc na obronę, oczywiście poziom pewności siebie trochę mi spadł w momencie oczekiwania - udzielił mi się stres grupki oczekujących. Jednak w momencie wejścia na salę było wszystko ok. i nawet na początku zdobyłem się na jakiś żart, co komisja bardzo pozytywnie przyjęła i dalej wszystko potoczyło się z górki :) Jedna sytuacja utkwiła mi porządnie w pamięci: Otóż jedną ze zdających wspierała przybyła z nią rodzinka. I oto tatusiowi zebrało się na wspomnienia z czasów studenckich, jak to kiedyś trudno i ciężko było. Opowiadał historię jego koleżanki, która była dobrze przygotowana do obrony, ale wredna komisja ją oblała, co spowodowało, iż koleżanka popełniła samobójstwo. Nie będę komentował wyczucia sytuacji tatusia, ale widok skulonej grupki dorosłych ludzi, wpatrujących się przerażenie w opowiadającego legendy, tatusia był niesamowicie komiczny :)))) hahaha, tatuś koleżanki był the best :-)))) Magdalena L. | Doradca biznesowy i marketing manager do ... Temat: Obrona pracy dyplomowej - czy jest się czego "bać"? Szymon, powiem Ci tak: 10 minut wstydu i po krzyku;-) A serio: Ty znasz swoja pracę najlepiej na świecie, lepiej od promotora i recenzenta. Jestes specem od zagadnienia, ktore w niej poruszyles. Kto mialby Cię zagiąć? :-) Trzymam kciuki! Temat: Obrona pracy dyplomowej - czy jest się czego "bać"? Dokładnie ...! Zgadzam sie 10 minut strachu i po sprawie !!!!!!!!

komisja na obronie pracy licencjackiej